Opowiadania na dobranoc

Poznanie wszystkich mądrych bajek to nie lada sztuka. Dociera do nas taki szum informacji, natłok sprzecznych filozofii, tony chłamu i beznadziei, że zapracowanemu rodzicowi trudno oddzielić to, co ważne od niewartego uwagi. Gdy jednak pojawiają się pewne nazwiska, zarówno autorów jak ilustratorów, można w ciemno decydować się na zakup i lekturę. Z sercem wypełnionym radością polecam “Opowiadania na dobranoc” polskich autorów wydane przez Wydawnictwo Literatura. Będziecie zachwyceni!

Wanda Chotomska, Adam Bahdaj, Renata Piątkowska, Paweł Beręsewicz – to niektóre z nazwisk plejady gwiazd polskiej bajki, których opowiadania znalazły się w niniejszym tomie. Ciekawie skomponowano też ilustracje – tu kolejne gorące nazwiska: Jona Jung, Mikołaj Kamler czy Ewa Poklewska-Koziełło – tekst i rysunki łączą się w różne pary, tworząc piękne mozaiki. Peleton otwiera Joanna Papuzińska, opowiadając, jak mama zreperowała księżyc. Już od pierwszego opowiadania zaczynają się figle z rzeczywistością. Gdyby szanowny rodzic utonął zbyt głęboko i dotkliwie w szarej zupie codzienności, wieczorem, czytając z dzieckiem niniejsze opowiadania, powróci do słodkich czasów, gdy świat był ogromny, każdy kąt stanowił doskonala scenografię do zabawy, a płacenie rachunków istniało wyłącznie jako jedna z tych śmiesznych rzeczy, o których czasami wspominają dorośli z dziwną miną. Jak bowiem przejść obojętnie obok księżyca, którego rożek ukruszył się na skutek zderzenia z wysoką wieżą? Jak nie dołączyć do szalonej wycieczki poduszkowcami, nie przelecieć nad domami, nie poobserwować z góry własnego dachu? Doprawdy, pewnych rzeczy wstyd nie zrobić.

Morał bajek, traktujących o miłości, przyjaźni, zabawie, ogromnej potrzebie poznania świata czy bezinteresownej pomocy jest jednak dyscyplinujący dla dorosłych: często, bo niekoniecznie zawsze, zdarzają się sytuacje, że to my powinniśmy nadać kierunek owym morałom, przygodom i trajektorii poduszkowej wycieczki. Dopiero w objęciach dziadka, pachnących ciastem dłoniach mamy, czy tonącym w śrubkach i młotkach warsztacie taty życie dziecka stoi na swoim miejscu. Solidnie zainscenizowany świat, wyłożony tapetą miłości, skręcony śrubokrętem niezliczonych rozmów i udekorowany obecnością, da dziecku pole do popisu wyobraźni, pewności siebie i siły zdolnej podbić świat. A książka, którą razem czytamy, może stać się jednym z elementów tej wspólnoty, o ile przekazywana treść hołduje tym pozytywnym, rodzinnym wartościom. Dlatego koniecznie pamiętajcie o “Opowiadaniach na dobranoc”.

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Literatura za egzemplarz książki.

Zdjęcie okładki ze strony Wydawnictwa.