Zakochany przez przypadek

Zakochany przez przypadek to książka nieprawdopodobna. Opowiada o tym, że absolutnie nic nie zdarza się bez przyczyny, a wszystkie drogi, które przemierza człowiek są starannie przemyślane przez kogoś, kto został powołany, urodzony, stworzony – tego nie wiadomo – do pokierowania losami w taki a nie inny sposób.

Yeov Blum, Zakochany przez przypadek, Wydawnictwo Albatros

Guy, Eric i Emily są Kreatorami przypadków. Zajmują się aranżowaniem rzeczywistości w taki sposób, by w konkretnym miejscu i czasie doszło do pewnych zdarzeń. Czasami są to trudne kwestie, dotyczące życia i śmierci, ale często kreatorzy biorą na warsztat ludzkie niezdecydowanie i podsuwają klientowi subtelne znaki, dzięki którym życie klienta powinno wskoczyć na właściwe tory. Na podstawie wszystkich przypadków, którymi zajmuje się troje bohaterów można wysnuć wniosek, że absolutnie wszystko, co przytrafia się każdemu człowiekowi jest dziełem takiego nieprzypadkowego przypadku. Można tak brnąć w nieskończoność, dojść do końca wytrzymałości, świata, życia, a i tak okaże się, że nie udało się zapobiec misternej pracy kreatora. Początkowo lektura jest urocza, pierwsze sceny przedstawiają upartych młodych ludzi, którzy nie mogą się zdecydować na wspólną drogę przez życie. Na szczęście upór kreatora jest silniejszy. Taki mały happy end przynosi ulgę, błyskawicznie zmiecioną przez wątpliwości o sens własnych decyzji. Lekki, przejrzysty styl Bluma sprawia, że książka jest bardzo wciągająca, i pomimo tego uwierającego uczucia lektura idzie błyskawicznie, co – paradoksalnie – pogłębia tę zatrważającą niepewność. Koniec książki jest ogromnym zaskoczeniem, wywraca do góry nogami wszystko, co dotychczas uznawane zostało za scenografię, choreografię i reżyserię świata przedstawionego. W momencie, gdy zadanie zostanie odfajkowane, misja zakończona, przychodzi kulminacja, eksplozja wszystkich “jak”, “dlaczego” i nerwowe rozglądanie się w poszukiwaniu jakiegokolwiek punktu zaczepienia.

Jednak, pomimo wszystko, jest to opowieść o miłości. Nie jakieś tanie romansidło, absurdalnie proste i przewidywalne. To opowieść o miłości do życia, pięknie oczekiwania, rozczarowania, ale przede wszystkim – pięknie podejmowania decyzji. Tak rzadko bowiem ludzie myślą o własnej drodze życia jako paśmie podjętych przez siebie decyzji i działań. Często dopiero po latach okazuje się, że brak działania był błędem. Wszystkie filozofie życia, jak jeden mąż, wołają, że lepiej coś przeżyć i żałować, niż żałować, że się tego nie przeżyło. To taki prosty, lekki i niezbyt wzniosły punkt widzenia, ale jeśli popatrzeć na życie jako na linię, w której dzisiejsze decyzje mają przynieść jutrzejsze konsekwencje, lepiej zdobyć się na wiarę w to płytkie motto i zacząć przeżywać życie. Mocno, intensywnie, poddając wszystko pod wątpliwość, czytając sceptyków, karmiąc się mrokiem, pustką, szaleństwem życia, czerpiąc garściami z tego, co stoi obok, często niewidoczne bo oglądane ze złej perspektywy.

Zakochany przez przypadek totalnie mnie w sobie rozkochała, czego i Wam życzę. Przyjemnej lektury!

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Albatros za egzemplarz książki.

Zdjęcie okładki wypożyczyłam ze strony Wydawnictwa.