O matko, tyle książek!

Możesz zaufać mojemu instynktowi poszukiwacza najlepszych książek. Patrzę i wiem, że to sukces ograniczony jedynie dwiema okładkami, że to właśnie ta książka, której chcesz, potrzebujesz i którą musisz przeczytać! Wprowadzę Cię w atmosferę świata przedstawionego, z którego wyjdziesz dopiero po zakończeniu lektury. Daj się ponieść!

Ali Standish, Dom na górze

Muszę się przyznać. Mam niepoprawną słabość do pięknych okładek. Nie ma szans, żebym przeszła obojętnie obok zgrabnie skomponowanej, zachęcającej mordki, która łypie na mnie bezczelnie. Jakaż to gwiazda tym razem mnie urzekła? Ali Standish “Dom na górze” z ilustracjami Alette Sttraathof. To opowieść o dziewczynce, która poznaje – niemainstreamowo – niedźwiedzia.

Kontynuuj czytanie

Frank Schätzing, Odwet oceanu

Nareszcie mogę opowiedzieć o książce, która zabrała mi mnóstwo czasu i pogrążyła w bardzo trudnych rozmyślaniach. Przede wszystkim, ta cegła (950 stron i to gęstym drukiem, robi wrażenie) opowiada o człowieku i Ziemi i tym, co z nią uczyniliśmy. Jest to jednak też wciągająca rozprawa filozoficzna, która bierze na warsztat nasz stosunek do świata, ludzi, natury i jakiejkolwiek odmienności. Utwierdziła mnie w przekonaniu, że najlepsze na świecie są długie, trudne książki, bo chociaż ciężko potem otrząsnąć się z ich ducha, to dają czas i miejsce na pochylenie się nad omawianym problemem.

Kontynuuj czytanie