Roksana Jędrzejewska-Wróbel, Alojzy@kot_w_podróży.com

Pandemia ma to do siebie, że zamawiamy książki w bibliotece. Dlatego też nie zawsze widzi się okładkę, co dla mnie jest zbawienne, znana jestem bowiem z miłości do pięknych okładek. W przypadku tej książki raczej bym nie przystanęła, możliwe, że nie przekonałoby mnie nawet nazwisko autorki. Tak, jest aż tak źle 😉 Na szczęście, oprócz oglądania obrazków umiem też czytać, więc nie ominęła mnie wspaniała i pouczająca lektura!

Tytułowy Alojzy to niezwykły kot. Jest ciekawskim podróżnikiem, nie może usiedzieć w miejscu, wszędzie go pełno, nieustannie potrzebuje nowych doświadczeń. Wszystko w jego życiu idzie gładko, do momentu, aż pewien życzliwy zadaje mu fundamentalne pytanie: jaki jest twój adres, gdzie mieszkasz? W końcu miejsce konstytuuje człowieka, nawet jeśli jest kotem. Opisuje, kim jest, jaki jest, czy warto się z nim zadawać, obdarzać go zainteresowaniem czy zasługuje na solidną ignorancję pozbawioną skrupułów. Alojzy uprzejmie podaje jedyny posiadany adres. Ale to nie o to przecież chodzi, drogi Alojzy, chodzi o twój społeczny status, posiadane dobra, kapitał, którym dysponujesz! A ty z adresem mailowym wyjeżdżasz. Zastanów no się nad sobą! Alojzy podjął zatem solidne rozmyślania. Doszedł do niesztampowych wniosków, co więcej – takich, które pasują do niego, niekoniecznie zadowalając resztę świata. 

Pisałam już w przypadku Praktycznego pana, że nie mogę się nadziwić łatwości, z jaką Autorka wyraża trudne zagadnienia. Alojzy, niemainstreamowy członek społeczeństwa, żyjący wedle własnych upodobań, zachcianek i możliwości, staje przed wyzwaniem: każe mu się do czegoś przynależeć. Osobom takim jak Alojzy zakłada się w ten sposób kaganiec dostosowawczy – byle byś był taki jak my, nie wyróżniaj się, czemu myślisz inaczej, inaczej to źle. Autorka uczy więc Alojzego, że to nie od reszty świata zależy, jak pokieruje swoim życiem, ale od niego samego, od tych głosów w głowie, szeptów własnego, choćby najbardziej zwariowanego rozsądku. Dla dzieci taka informacja jest drogocenna – wiadomo, że dzieci to nie najbardziej wrażliwe i wyrozumiałe istoty na świecie. Ich bezpośrednie wyrażanie negatywnych opinii, niepochlebnych komentarzy i wpychanie nochala w nieswoje sprawy jest legendarne. Warto zatem podjąć próbę uwrażliwienia dziecka na inność, pokazać, że świat jest piękny dopiero wtedy gdy nawzajem się szanujemy w tych swoich odchyleniach. Nie ma jednego prawdziwego wzorca zachowania, do którego koniecznie należy się dostosować. Wszystko, co wymyślimy, jest dobre, o ile oczywiście nie godzi w wolność i bezpieczeństwo drugiego człowieka. 

No i poszukiwanie – każdy ma prawo szukać po swojemu, ale zawsze napędza nas energia, radość, miłość. Dopiero te przyczyny mają sens, dopiero dobro może wrócić, może zaowocować i przynieść coś nowego i ciekawego dla świata. Autorce należą się wielkie podziękowania, że tak ładnie umie o tym przypomnieć. 

Zdjęcie okładki pożyczyłam wyjątkowo ze strony księgarni Bonito.pl.