Ulf Stark, il. Eva Eriksson, Jak tata pokazał mi wszechświat

Czy macie jakieś swoje małe ojczyzny? Miejsca, których struktura, utkana ze wspomnień, znajomych twarzy, ścieżek, zapachów, kojarzy się ze słodkim, dziecięcym błogostanem? Takie oazy, gdzie czas staje w miejscu, a każda rzecz wyciąga ręce, by otulić bezpieczeństwem? Jeśli znacie to wspaniałe uczucie, musicie sięgnąć po książkę Ulfa Starka.

Tata Ulfa jest dentystą. Po pracy nadchodzi święty czas z synem: oto ojciec, persona poważana i znana w sąsiedztwie, wychodzi naprędce ze świątyni lusterek i wierteł, by pokazać synowi, jak piękny świat otacza naszą małą planetę. Podróż rozpoczyna się od uzupełnienia najważniejszych zasobów. Opuszczają znajomą okolicę i eksplorują dalsze krainy. Potem ostatni skok nad głęboką wodą, wszystko przy akompaniamencie zachodzącego słońca. Przez okna swoich oczu zaglądają w gwiazdy. Tam, gdzie tata widzi Niedźwiedzicę, Węża i Pegaza, Ulf dostrzega także Ślimaka, Oset i Zwiewny Kłos. Obaj mają rację, obaj widzą piękno, obaj dostrzegają to, czego nikt inny tu i teraz nie dostrzega, zatrzymują moment, budują wspomnienia, czynią Pegaza i Ślimaka nieśmiertelnymi. 

Dialogi ojca i syna są lakoniczne. Stark nie rozpędza się w opisach, operuje ciszą i skupieniem. Opisuje troskę, dodaje wspomnieniom namacalność, a gdy dochodzi już do zbadania wszechświata, ucieka się do szybkiego, wartkiego relacjonowania kolejnych zdarzeń. W tych krótkich zdaniach udaje mu się oddać miłość, czułość, ale przede wszystkim wszechświetny spokój, o sile, której jeszcze dotąd nie doświadczyłam w literaturze dziecięcej. 

Na to nieziemskie uczucie nanosi barwy Eva Eriksson. Rysuje kredkami, tworzy ciepłe, nieostre, szalenie dziecięce a więc pełne ufności obrazy, idealnie oddające spokój wykreowany przez Ulfa Starka. Wszystko, od zafrasowanej mamy, przez puszkę groszku na sklepowej półce, kończąc na kupce Wielkiego Psa jest niepowtarzalne, choć świetnie znane – ciche i skromne, choć bajecznie kolorowe barwami całego kosmosu. 

Obyśmy mieli jak najwięcej takich książek w dzieciństwie naszych dzieci.

Zdjęcie okładki ze strony Wydawnictwa.